Tag Archives: Getto Białostockie

Chwała bohaterom getta

16 sierpnia minęła 72 rocznica powstania w Getcie Białostockim. Tego dnia kilkuset powstańców skupionych w  Antyfaszystowskiej Organizacji Bojowej, dowodzonych przez Mordechaja Tenenbauma i Daniela Moszkowicza rozpoczęło nierówną walkę z jednostkami niemieckimi oraz kolaboracyjnymi. Byli niedostatecznie wyposażeni w broń (trochę broni palnej, granaty, butelki z kwasem) , posiadali też niewiele amunicji. Podobnie jak powstańcy z Getta Warszawskiego, nie mieli oni nadziei na zwycięstwo, chodziło o stawienie oporu i próbę wydostania sie do podbiałostockich lasów w celu kontynuowania działalności partyzanckiej. Plan powstania opracowany był przez Daniela  Moszkowicza i brzmiał on następująco:

Grupy bojowe wystąpią zbrojnie po raz pierwszy o godzinie 10 rano. W każdej fabryce winna znajdować się grupa samoobrony w ostrym pogotowiu. Główne jednak siły bojowców winny napaść na faszystów przy najsłabszym odcinku parkanu, otaczającego getto, na Smolnej. W tym miejscu należy przerwać pierścień wroga i oczyścić drogę do ucieczki masie pędzonej przez zbirów hitlerowskich. Z tego właśnie punktu, położonego przy Smolnej, prowadzi najkrótsza droga do lasu. Dla odciągnięcia stąd sił nieprzyjaciela należy jednocześnie zaatakować Niemców w 4 innych miejscach, a mianowicie: na Fabrycznej, Nowogródzkiej, Chmielnej i Ciepłej, tzn. wzdłuż całego terenu zbornego, na który spędzani są Żydzi z getta. Długość tego obszaru wynosi około kilkuset metrów.

Wskutek ciężkiego ostrzału wylomu w murze getta i kończącej się amunicji, Mordechaj Tenenbaum wydał rozkaz o wycofaniu się. Walki trwały przez 4 dni. Obaj przywódcy powstania popełnili samobójstwo.

Z ponad 60 tysięcy Żydów mieszkających w Białymstoku  i okolicach wojnę przeżyło zaledwie kilkuset, z których część stała się też później ofiarą terroru nacjonalistycznych “żołnierzy wyklętych” związanych z NSZ.

W Białymstoku odbyły się oficjalne uroczystości upamiętniające Powstanie. Lokalne władze nie uznały ich jednak za zbyt ważne i pomimo oficjalnego patronatu nad nimi, prezio Truskolaski nie pofatygował się, aby w nich uczestniczyć, zamiast tego wysyłając jakiegoś figuranta trzeciej kategorii. Jak widać upamiętnianie autentycznych bohaterów jest dzisiaj nie w modzie, lepiej świętować działalność “żołnierzy wyklętych” ,z  których duża część zasłużyła się jedynie morderstwami ludności cywilnej na tle narodowościowym i zwykłym bandytyzmem, ale z powodu śmierci z rąk władz komunistycznych urosła do rangi bohaterów.

My ze swojej strony zawsze będziemy pamiętać tych, którzy z podniesionym czołem stanęli przeciwko nazistowskim okupantom i walce z nimi zginęli . Chwała bohaterom!

1 Comment

Filed under Uncategorized