Tag Archives: dzieci białegostoku

Narkotyki, prostytucja… Czyli prawdziwe życie białostockiego „patrioty”

( Artykuł napisany przez nas dla 161 crew- oryginał tutaj: http://161crew.bzzz.net/narkotyki-prostytucja-prawdziwe-zycie-bialostockiego-patrioty/  )

Dla białostockich nazioli nastały naprawdę niemiłe czasy. W lipcu mieliśmy pierwszy przykład, że o ile władze wraz z policją są w stanie tolerować lub wręcz popierać działalność lokalnej skrajnie prawicowej bojówki jeśli chodzi o ataki na cudzoziemców, miejscowych antyfaszystów czy prowadzenie przez nich „patriotycznej” działalności, o tyle zaangażowanie się w gangsterkę prędzej czy później musiało przynieść zainteresowanie na wyższym szczeblu. Continue reading

Advertisements

Leave a comment

Filed under Uncategorized

Wszyscy walczą z rasizmem, aż się sypią pieniądze

Ostatnie tygodnie w Białymstoku obfitowały w ciekawe wydarzenia w temacie walki z rasizmem na Podlasiu. Na samym początku trzeba by chyba zacząć od naszego ulubieńca Tabalugi, który dostał wezwanie do odbycia kary w więzieniu. Na ostatnią rozprawę (tą o zastraszanie świadków)  przyszedł spakowany, nawet specjalnie nie ukrywając, że zamierza uciec. Jego arogancja w świetle tego, co mu zawsze uchodziło na sucho wydaje się być całkowicie zrozumiała, ale tym razem Dragon zapomniał chyba, że z powodu jego przydupasów podpalającym mieszkania cudzoziemcom na trochę zbyt dużą do ukrycia skalę, zwyczajowa tolerancja policji dla jego osoby mocno się zmniejszyła. Wszyscy ostatnio deklarują walkę z rasizmem i biedni policjanci musieli w końcu wykazać się jakimiś efektami, a przecież złapanie uciekającego z kraju Tabalugi (parę dni później został zatrzymany w Ełku) to nie byle wyczyn! Wygląda na to, że najbliższe 2.5 roku Dragon będzię dowodził swoja kamandą zza krat. Chyba, że oczywiście wyjdzie wcześniej za dobre sprawowanie, albo pan adwokat Kudrycki wyciągnie go po raz kolejny z opałów, bo trudno powiedzieć, czy Tomuś może nadal liczyć na oficera prowadzącego.

Prezio Truskolaski też w końcu obudził się w nowej rzeczywistości i chyba zrozumiał, że fałszywe usmiechanie się do kamery i mówienie, że w Białymstoku rasizmu nie ma, tym razem już nie przejdzie. Zaczął więc prezio przemowy potępiające rasistów, co to niszczą wielokulturowy imidż naszego miasta, odwiedził polsko-hinduską rodzinę, która ucierpiała od podpalenia (czeczeńskiej już nie odwiedził, ale w końcu Czeczeni nie Polacy, głosować też nie będą ,więc sie nimi nie trzeba przejmować), pogroził troche paluszkiem i w wielkim stylu zapowiedział 100 tysięcy złotych na walkę z  trapiącym nas rasizmem. Wcale nie zdziwiła nas wiadomość, że połowa tej sumy ma być przeznaczona na policję. Tak, tą sama policję, której funcjonariusze kumają się z naszymi naziolami, którzy przez ostatnie kilka lat aktywnie pracowali na rzecz zniszczenia białostockiego ruchu antyfaszystowskiego-ta sama policja która pomogła problemowi rozrosnąć sie do takiego stopnia dziś w nagrodę dostaje jeszcze więcej pieniędzy. Życ nie umierać. Pozostałe 50 tysi ma pójść na antyrasistowskie projekty. Nie ma w tym nic złego, praca u podstaw jest jak najbardziej potrzebna, szczególnie z nieukształtowanymi jeszcze pod tym względem dziećmi, ale kiedy czyta się bardziej szczegółowe propozycje w ramach wydawania tych pieniędzy, to pozostaje się tylko śmiać. Jednym z najlepszych chyba pomysłów na tej liście było zorganizowanie antyrasistowskiego koncertu rockowego dla… kibiców Jagielloni! Zastanawiamy sie tylko, czy organizatorzy koncertu zapewnią bojówce Prawicowej Jagielloni maczety i siekiery, czy będą musieli przynieśc swoje własne? Bo nadal udawać, że rasizm i skrajny nacjonalizm na trybunach Jagi jest zjawiskiem mniejszościowym moga tylko zakłamani politycy i działacze klubu, którzy również przez lata udawali, że problemu nie ma. Jak widać kiedy tylko pojawił sie hajs do zrobienia, nagle chętnych do walki z rasizmem jest bardzo wielu.

W świetle tych wszystkich zapowiedzi rzeczywistość znowu okazuje się bolesna. Otóż w tym samym czasie odbył sie Marsz dla Życia, którego współorganizatorami sa takie  organizacje jak Narodowe Odrodzenie Polski, która to nawet nie ukrywa swojego rasizmu. Marsz ten jest oficjalnie wspierany przez Wojewodę Podlaskiego, Prezydenta Miasta, a na samym marszu idzie dumnie jego zastępca Poliński, a za nim równie dumnie powiewają sztandary NOP i flagi z krzyżem celtyckim. Prezio Truskolaski i reszta urzędników albo ma rozdwojenie jaźni i raz tych faszystów lubi, żeby juz na drugi dzień im grozić palcem i zapowiadać z nimi walkę, albo po prostu uważają, że ludzie są skończonymi idiotami i nikt nie zauważy oczywistych rozbieżności. Podobnie jest z minister Kudrycką, która ostatnio rzucała w rasistów gromami i zapowiadała zdecydowane działania, podczas gdy jej mąż we własnej osobie jest ich głównym adwokatem i dzięki jego pomocy prawnej Tabaluga i reszta zazwyczaj nie bali się jakichkolwiek konsekwencji prawnych. Nic dziwnego że rasizm i skrajny nacjonalizm w Białymstoku kwitnie, kiedy wspierany jest przez Urząd Miasta oraz wielu czołowych polityków. Z lokalnych mediów jedynie Gazeta w Białymstoku od dawna pisze o tym co sie dzieje i o ile zdecydowanie nie jesteśmy fanami tego dziennika, o tyle inne lokalne media nie mają w ogóle odwagi, żeby cokolwiek napisać, albo jeśli już napiszą to sa to jakieś przekłamania i unika sie nazywania rzeczy po imieniu, sprowadzając plagę rasizmu i faszyzmu do “wybryków chuligańskich”.

Na zakończenie chcemy powiedzieć, że praca u podstaw pracą u podstaw, ale trzeba na tą zarazę reagować tu i teraz, nagłaśniać wszelkie informacje o tych, którzy w Białymstoku z rasistami współpracuja i dzieki nim zarabiaja pieniądze albo robia kariery. Nie można też czekać na władzę, żeby rozwiązała problem, bo jak widać sama jest jego częścią. Organizujcie się i sami zaczynajcie uzdrawianie atmosfery w swoim mieście. Inaczej naprawdę niedługo może się okazać, że jest juz za późno.

tabalugaiprezio

2 Comments

Filed under Uncategorized