Każda władza nam przeszkadza

Niedawno pisaliśmy o tym, ja to minister Sienkiewicz szedł po białostockich nazistów i nie doszedł. Teraz pan minister ma swoje problemy, bo prowadził zbyt szczere rozmowy z kolegami, które ktoś nagrał, więc ci, którzy jeszcze liczyli na to, że kiedyś w końcu do tych nazistów dojdzie, raczej powinni przestac liczyć na cuda 😉

Natomiast wyciszenie hałasu wokół białostockich obronców białej rasy i ich koneksji we władzach zaowocowało czym innym. Otóż tylko sytuacja się uspokoiła, a nasza dzielna prokuratura, słynąca z wydawania decyzji o “hinduskich symbolach szczęścia” i nikogo nie obrażających zwrotach pt. “czeczeńskie pasożyty” ochłonęła, wzięła się mocno do roboty. Pełni energii prokuratorzy wzięli się więc za… Teatr TrzyRzecze. Otóż teatr ten znany był z tego, że składał zawiadomienia na popełnienia przestępstwa po różnych akcjach naszych “patriotów” jak malowanie swastyk czy podpalanie cudzoziemcom mieszkań. Wielokrotnie pisaliśmy o tym, że nie widzimy sensu w takich działaniach, bo uważamy władzę za część problemu ,a nie jego potencjalne rozwiązanie. Na nieszczęście dla ludzi związanych z Teatrem TrzyRzeczy znowu sie to potwierdziło.

Prokuratura i policja, jeszcze do niedawna nie potrafiąca wykazać się żadnymi wynikami w łapaniu sprawców rasistowskich ataków  i propagandy (poza konfidentem Czeczotkowiczem, który sam sie im podłożył publikując na internecie filmik), zaczęła wykazywać ogromna energie w karaniu tych, którzy ośmielili się zwrócić uwage na ich nieudolność. Teatr stał sie obiektem dochodzeń, urząd miasta domaga się zwrotu 40 tysięcy złotych dotacji (bo zostały niby nieprawidłowo wydane, mimo tego, iż wcześniej uznał kilkakrotnie, że pieniądze zostały wydaane zgodnie z założeniami dotacji) , policja węszy w starym miejcu pracy dyrektora teatru (czy aby karty służbowej nie nadużywał, czy aby papierki sie zgadzają etc.) , a w prokuraturze toczy sie śledztwo w sprawie jednej z wystawianych sztuk, która niby nie jest autorstwa tego, kto był na plakatach. Jak wiadomo prokuratorzy bardzo dbają o jakość sztuk teatralnych i tak im dobro kultury leży na sercu, że z własnej woli zaczęli dochodzenie. Co ciekawe nie byli też zbytnio zadowoleni z faktu, że dyrektor teatru o tymże dochodzeniu w ogole się dowiedział (a dowiedział sie przypadkiem). Także jak widać wszystko wraca do normy, policja i prokuratura znowu zajmują się w Białymstoku tym co trzeba, czyli nękaniem wrogów rasizmu i prymitywnego nacjonalizmu.

Niech ten przykład posłuży też w końcu za lekcję wszystkim tym ludziom o dobrym sercu, którzy chcą coś zmienić na lepsze i naiwnie myślą, że droga do tych zmian wiedzie przez sądy i inne ośrodki władzy. Jedyna odpowiedź to samoorganizacja i oddolne działanie. Policja nie stoi po naszej stronie i nigdy po niej nie stała i czas wreszcie pozbyć się tego typu niebezpiecznych złudzeń. Tylko w ten sposób skutecznie uda się nam powstrzymać nacjonalistyczno-rasistowską chorobę.

full

Advertisements

Leave a comment

Filed under Uncategorized

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s