Białostocka tragikomedia , kolejna odsłona

W ostatnich tygodniach w Białymstoku mieliśmy kolejną odsłonę procesów przeciwko nazi skinom i kolejną część tragikomedii pt.”Władza udaje, że walczy z nazizmem”. Pierwsza część rozpraw dotyczyła napadu z nożami na klientów Pub Fiction w kwietniu ubiegłego roku. Dzielni białostoccy patrioci w ten dzień dokonali krwawego rajdu po Białymstoku, kończąc swoją misję ratowania kraju przed “lewactwem” we wspomnianym wcześniej pubie, gdzie swoją wizję Wielkiej Polski propagowali przy użyciu noży. Ucierpiały 3 osoby, w tym dziewczyna. Nie ma co rozwodzić się nad dokładnym przebiegiem wypadków, na szczęście nikt nie zginął, chociaż mogło do tego dojść. Wczoraj zakończył się ostatni proces. Oskarżeni zostali skazani głównie na zawiasy i kary pieniężne, a ten któremu udowodniono używanie noża dostał 3 lata więzienia. Znamienne jest to, że podczas gdy pochodzący z Armenii koleś skutecznie broni się przed napadem nazistów (w tym brata jednego z napastników w Pub Fiction) i zostaje oskarżony o usiłowanie morderstwa, o tyle nasi dzielni patrioci używający noży spotykają się z wyjątkową pobłażliwością. Wzruszające było szczególnie zarzekanie się przez najmłodszego z braci P. na sali sądowej, że już sie poprawi i więcej nie będzie. Prawie jakby mówił “obiecuję, że to przedostatni raz”. Oczywiście już kilka dni później widok jego wesołej mordy można było podziwiać w towarzystwie innych miejscowych neonazistów podczas lokalnego turnieju kibiców Jagielloni.

Domyślamy się, że sędzia nie chciał ferowac zbyt surowych wyroków, żeby się chłopcy nie zniechęcili zbytnio do działalności patriotycznej w swoim mieście.

A oto na pierwszym planie, z tatuażem Combat 18 jeden z bohaterów kwietniowej akcji w zdecydowaniu hetereseksualnym objęciu z innymi kolegami-patriotami:

 

kurwybialystok

Jak widać, bycie polskim patriotą nie przeszkadza w noszeniu tatuaży organizacji wielbicieli Adolfa Hitlera (kto nie wie co to Combat 18, polecamy szybkie sprawdzenie w wyszukiwarce).

I żeby wszystko było jasne – wcale nie domagamy się tego, aby władza zajmowała sie walką z faszyzmem, bo władza sama w sobie jest częścią problemu, a nie rozwiązania. Nie jesteśmy hipokrytami, jak s(k)rajna prawica, która z jednej strony płacze nad represjami, których doświadcza, a z drugiej strony domaga się , aby policja robiła “porządek z lewakami”. Po prostu miło by było, żeby lokalne władze i ich mundurowi najemnicy przynajmniej udawali, że nie są tutaj stronniczy. Tymczasem wszystkim mocno zdenerwowanym skalą problemu z wszelkiego rodzaju pogrobowcami Adolfa i innymi nacjonalistycznymi śmieciami w naszym mieście, proponujemy robienie tego, co my robimy od lat, czyli brania spraw w swoje ręce i nie liczenia, że ktoś się za was tym zajmie. Tylko stawienie przez ludzi w tym mieście oporu skrajnie prawicowej zarazie może powstrzymać tych zwyrodnialców, zanim pojawią sie kolejne ofiary śmiertelne. W przypadku Pub Fiction niewele brakowało.

 

Advertisements

5 Comments

Filed under Uncategorized

5 responses to “Białostocka tragikomedia , kolejna odsłona

  1. TadekLDZ

    ważny tekst! do roboty wszyscy!

  2. Rafał

    Typ z Combat 18 ma posturę szczura wyścigowego. Jednostrzałowiec. 🙂

  3. Kiedy kolejna manifestacja spod komendy policji?

    • Nie wiemy. Zadzwoń do Dragona, bo on miał coś ustalać z oficerem prowadzącym. Narazie policja zajmuje sie szukaniem kurtki dobermans aggressive, ale komendant jak zwykle wam pomoże zrobic dobrą patriotyczna akcję chlopaki 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s